3 Sierpień

pexels-photo-1038674

Raporty, a na co to komu potrzebne?

Raporty, a na co to komu potrzebne?

Przygotowywanie raportów – wydawać by się mogło, że to zadanie zarezerwowane wyłącznie
dla ekonomistów, pań z księgowości i osób pracujących w administracji. W skrócie wygląda
to tak: Excel, tabelki, kalkulator i hektolitry kawy.

Miesięczne raporty swoje ,,zastosowanie’’ znalazły także w Publicum. Koniec miesiąca to
jednocześnie początek researchu wszystkich wysłanych przez nas informacji prasowych do
poszczególnych dziennikarzy i redakcji. Jednak do tej czynności nie korzystam (jeszcze!) z
Excela, tabelek, kalkulatora i… kawy (no dobra, czasami zdarza mi się ją wypić, ale wtedy
jest to już specjalnie przygotowana przez senior coffee managera Agnieszkę bądź Mateusza).
Napisanie artykułu to jedna sprawa, a właśnie późniejsze jego ,,śledzenie w sieci’’ to druga
kwestia. Nie będę tutaj zdradzała szczegółów, jak taki materiał wyszukuję, ale przy
zastosowaniu odpowiednich technik przebiega to sprawnie i skutecznie.

Wiadomo, bardzo cieszą nas publikacje na łamach znanych i ogólnopolskich mediów, jak:
dziennik.pl; fakt.pl; onet.pl czy wp.pl. Szalenie ważne są również publikacje w mediach
branżowych – przekrój naszych klientów jest dość szeroki i wysyłka informacji prasowych do
dziennikarzy tematycznych przynosi zamierzone efekty. Istotne też są publikacje na łamach
mediów regionalnych. To stąd mieszkańcy danej miejscowości czerpią wiedzę na temat tego,
co ciekawego wydarzy lub wydarzyło się w ich ulubionym klubie sportowym czy zakładzie
pracy.

Po przeanalizowaniu ,,internetów’’ powstają następnie raporty z publikacji liczone nie w
dziesiątkach, a w setkach linków. Podsumowując, miesięczne raporty są ważne zarówno dla
naszej agencji, jak i naszych klientów. Każdego miesiąca zauważamy jakie materiały prasowe
cieszą się największą popularnością wśród odbiorców: od fanów danej marki po poszczególne
media.

A jak było z publikacjami w mediach w minionym miesiącu? Gdyby Wam to umknęło,
zerknijcie na wczorajszego posta na naszym agencyjnym Facebooku.

Z sierpniowym i upalnym pozdrowieniem,
Ewa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *